SPORTOWE PATOLOGIE RADOSŁAWA PATRONIAKA - Leszno będzie imprezować...
Tydzień temu pisałem o piłce, ale w ujęciu żużlowym, bo przecież kandydat na komisarza PZPN, Andrzej Rusko na szczyty polskiej piłce chce wjechać prosto
z parku maszyn. Niespodziewanie muszę kontynuować wątek czarnego sportu, ponieważ w minionym tygodniu najpierw w głębokiej tajemnicy działacze z Leszna negocjowali kontrakt stulecia z szefem BSI (to skrót firmy zajmującej się organizacją żużlowej Grand Prix), a następnie gruchnęło, że na Smoczyku w latach 2008-2009 będzie aż siedem dużych imprez. Za spektakularną umową stoją Józef Dworakowski, prezes Unii i Zdzisław Adamczak, wiceprezydent Leszna, a tak naprawdę to stoją... pieniądze z budżetu tego miasta. Jeśli Wrocław co roku płacił BSI 500 tys. zł za GP, to Leszno za taki solidny pakiecik musiało zapłacić przynajmniej dwa razy tyle.